Dziękuję za nominację milkusi x! Co prawda, nominację dostałam już gdzieś z 3 tygodnie temu, ale... u mnie to tak zawsze, wszystko z opóźnieniem. :P
Zbytnio nie przedłużając, zapraszam do TAGu. ^_^
1. Apetyt rośnie w miarę jedzenia - czyli książka jednotomowa, której kontynuację chętnie bym przeczytała
Hm, właśnie zdałam sobie sprawę, że czytam serie. Raczej rzadko w moje ręce wpada powieść jednotomowa... Na szczęście jest jedna taka pozycja, której z chęcią przeczytałabym kontynuację. Otóż - jest to Neva Sary Grant. Choć książka tak średnio mi się podobała, to skończyła się w takim dziwnym momencie, że byłam pewna, że kontynuacja istnieje. A tu proszę, okazało się że nie! Jeśli kiedykolwiek w ogóle jeszcze ukaże się część druga, to na pewno przeczytam. ;)
2. Co za dużo, to niezdrowo - czyli kontynuacja, która była gorsza od pierwszej części
Pierwsze na myśl przyszło mi O krok za daleko Abbi Glines i jej kontynuacja, która moim zdaniem została napisana na siłę - Spróbujmy jeszcze raz. Do głowy wpadła mi również seria Gone Michaela Granta. Pierwsza część mnie zachwyciła, druga za to niemal zanudziła na śmierć. ;)
3. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki - czyli książka, którą mogę czytać wielokrotnie
Jestem osobą, która woli czytać coraz to nowe książki, a do tych przeczytanych już raczej nie wracać... (choć zdarzają się wyjątki). W każdym razie myślę, że taka pozycją mogłoby być Tajemnica domu Wrighta Blue Balliett, czyli moja powieść dzieciństwa. :P
4. Stary, ale jary - czyli ulubiona książka z dzieciństwa
No proszę. XD Oczywiście Tajemnica domu Wrigta ^_^
5. Nie taki straszny, jak go malują - czyli książka, która mnie miło zaskoczyła
Na pewno Protektorat parasola Gail Carriger. Już to pisałam chyba w poprzednim TAGu, ale nie spodziewałam się, że książka, w której są wampiry i wilkołaki tak bardzo mi się spodoba! ^_^ Właściwie do tej kategorii pasuje jeszcze Cinder Marissy Meyer, bo zabierając się za czytanie, nie spodziewałam się niczego wielkiego. Ależ los potrafi zakpić z człowieka. :P (i oczywiście nie byłoby TAGu bez Sagi Księżycowej :P)
6. Nie chwal dnia przed zachodem słońca - czyli książka, która rozczarowała mnie swoim zakończeniem
Chociaż Delirium Lauren Oliver ogólnie nie za bardzo przypadło mi do gustu, to zakończenie całej trylogii było okropne! Nienawidzę otwartych zakończeń i... cały czas mam wrażenie, że kilka wątków nie zostało poprowadzonych do końca. :/
7. Wyśpisz się po śmierci - czyli książka, w którą tak się wciągnęłam, że mogłabym zarwać przy niej nockę
Pamiętam do tej pory, że nie mogłam w ogóle odłożyć Angelfall Susan Ee. Pierwszą część przeczytałam w jeden wieczór, w ogóle nie ruszając się z miejsca. ;) Z takich niedawno przeczytanych pozycji było to Kim jesteś, Sky? Joss Stirling. Ta powieść nie dała mi o sobie zapomnieć, aż w końcu ją przeczytałam i nawet wtedy siedziała w moich myślach. ;)
8. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem - czyli książka z najlepszymi dialogami
O... Chyba mam problem. :P Chociaż nie! Oczywiście, że Zwiadowcy Johna Flanagana. Najlepsze dialogi na świecie. :D Dialogi w Sadze Księżycowej też były niezłe, przy niektórych nie można się było nie zaśmiać. I jeszcze niedawno przeze mnie przeczytane (recenzja za kiedyś) 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca Jessica Brody. Niektóre myśli głównej bohaterki bardzo mnie rozśmieszały. ;)
9. Raz na wozie, raz pod wozem - czyli książka, która miała dużo zwrotów akcji
Saga Księżycowa, zdecydowanie! Nie raz przy czytaniu otwierałam usta ze zdziwienia. :P Muszę tu też wymienić Kroniki Mac O'Connor Karen Marie Moning (z pierwszą częścią pt. Mroczne szaleństwo). Naprawdę wspaniale poprowadzona akcja! ^_^
10. Pierwsze koty za płoty - czyli książka, przez której początek nie mogłam przebrnąć
Wracają problemy... Wiecie, że nie mam pojęcia? ;o Jestem już trochę zmęczona i mój mózg nie chce ze mną współpracować... Hmm... Może Mroczny dar Kat Falls? Pamiętam, że miałam jakieś problemy z początkiem książki. Właściwie to z pierwszą połową. :P
11. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu - czyli książka, którą zna prawie każdy
Chyba nie ma osoby, która by nawet nie słyszała o Harrym Potterze. ;)
12. Co ma wisieć, nie utonie - czyli książka, której zakończenie przewidziałam, będąc w trakcie czytania
Piękny drań i Piękny nieznajomy Christiny Lauren. Nie zmienia to jednak faktu, że obydwie części polubiłam i spędziłam z nimi miło czas. :D
13. Od przybytku głowa nie boli - czyli ulubiona powieść licząca ponad 400 stron
Nie trudno zgadnąć, że będzie to Saga Księżycowa XD Jestem przewidywalna. :P
14. Wszystko co dobre szybko się kończy - czyli ulubiona książka licząca mnie niż 200 stron
Tu też mam swojego kandydata - Błękitny zamek L.M. Montgomery. ;) No właśnie! Tę powieść mogłabym umieścić w którejś z kategorii wyżej - zabierając się za czytanie, nie spodziewałam się tak dobrej książki! Kiedyś chciałabym do niej wrócić i spędzić z nią jeszcze raz te cudowne chwile. ^_^
15. Być kulą i nogi - czyli książka, w której występuje trójkąt miłosny
Cóż, jak wiadomo - takich książek jest sporo. Choćby Wybrani C.J.Daugherty, Rywalki Kiera Cass, Igrzyska śmierci Suzanne Collins. ;)
16. Jedna jaskółka wiosny nie czyni - czyli autor, którego przeczytałam więcej niż jedną książkę/serię i każda mi się podobała
Eee... Będzie przewidywalnie, jeśli wymienię znów Marissę Meyer? XD Więc chyba wybiorę kogoś innego. :P Pasuje tu też L.M.Montgomery... Anię z Zielonego Wzgórza uwielbiam, tak jak i Błękitny zamek... ^_^
17. Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda - czyli bohater, który czuje się niekomfortowo w sytuacji, w której się znalazł
Ojej... Do głowy przychodzi mi Cinder, ale może wymyślę kogoś innego. :P Może Sam z serii Gone? Wydaje mi się, że tak, bo przecież on nie chciał być przywódcą, a jednak nim został... Chyba że się mylę, to mnie poprawcie. :P
18. Co cię nie zabije, to cię wzmocni - czyli bohater, który pod wpływem różnych czynników dorośleje
Rany, to ostatnie pytanie mnie dobiło. XD Muszę pomyśleć. Może MacKayla z Kronik Mac O'Connor? Na początku była dość naiwna i ogólnie taka... niedorosła, ale potem zmądrzała. Tak w ogóle, to bardzo ją lubię! ^_^
Koniec, w końcu! 18 pytań! Komu się chciało w ogóle wymyślać tak dużo pytań? :P
Ostatnim razem nikogo nie nominowałam, więc teraz to zrobię. ;)