niedziela, 31 stycznia 2016

Coś do stracenia - Cora Carmack


Tytuł: Coś do stracenia
Autor: Cora Carmack                      Ocena: 6,5/10
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 304
Seria/cykl: Coś do stracenia - część pierwsza

Mając dosyć bycia jedyną dziewicą wśród swoich przyjaciółek, Bliss Edwards decyduje, że najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest stracenie dziewictwa tak szybko i tak łatwo jak to tylko możliwe - szybki numerek. O jej planie można by rzec wszystko, ale zdecydowanie nie, że jest prosty. Kiedy dziewczyna zaczyna wariować i zostawia przystojnego chłopaka samego i gołego w jej własnym łóżku, używając wymówki, w którą nie uwierzyłby nawet półmózgowiec. I jakby już nie była zawstydzona do granic możliwości, to kiedy wraca do college'u na ostatni semestr studiów, poznaje swojego nowego nauczyciela sztuki, którego jakieś 8 godzin temu zostawiła rozebranego w łóżku...

Bohaterowie
Są mało wyraziści. Mam wrażenie, że przed rozpoczęciem książki bohaterowie nie mieli w ogóle życia. Tak jakby nagle *pstryk* i istnieją. Niemniej jednak nawet dało się ich polubić. Bliss jest co prawda dość irytującą postacią, ale ma strasznego pecha, przez co nie da się tak do końca jej znielubić. Garrick za to był dość mdły i mało wyróżniający się na tle innych takich postaci. Schematyczny. Nawet przez chwilę nie pomyślałam: "No, takiego faceta to bym kiedyś chciała znaleźć". Postacie drugoplanowe utrzymują poziom tych pierwszoplanowych, z tym że przyjaciółka Bliss (już nawet nie pamiętam jej imienia) irytowała mnie w tej książce najbardziej... Wszystko musiało być po jej myśli, a jak ktoś się sprzeciwiał, to krzyki i wrzaski. 

Oryginalna okładka... już naprawdę nie wiem, czy ta, czy nasza jest gorsza :P
Fabuła
Romans Bliss i Garricka jest czymś zakazanym. A przynajmniej miało tak być. Ta dwójka poznała się w naprawdę komicznych okolicznościach, a w jeszcze bardziej komicznych rozstała - co jest akurat plusem tej historii. Ogólnie humor stanowi dużą zaletę, kilka razy naprawdę zdarzyło mi się zaśmiać na głos. Wracając do pary głównych bohaterów - okazuje się potem, że Garrick jest nauczycielem Bliss... Z reguły nie kręcą mnie takie rzeczy - romans ucznia z nauczycielem - ale tutaj, nie wiem... Postanowiłam dać szansę. Liczyłam na jakieś napięcie, emocje... Niestety, nic z tego. W ogóle nie odczuwało się tego, że ich uczucie jest zakazane. Szkoda.

Kilka słów na koniec
Styl autorki jest bardzo łatwy, a historia sama w sobie bardzo przyjemna - jednakże bez większych emocji. Narracja była prowadzona z perspektywy Bliss, co mi odpowiadało, tym bardziej, że to głównie Bliss stanowiła elementy humorystyczne w powieści. Nic więcej nie da się tutaj powiedzieć - nie ma żadnych dramatów, tajemnic, historia jest raczej przewidywalna, ale też i bardzo lekka, i zabawna - akurat kiedy ją czytałam, właśnie tego było mi trzeba. W moim przypadku spełniła więc swe zadanie, rozczarowana głównie jestem tylko dość słabą kreacja bohaterów.
Jeśli szukacie czegoś lekkiego - sięgajcie, nie nastawiajcie się jednak na emocje, bo tych raczej nie doświadczycie przy czytaniu Czegoś do stracenia.

Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania

I tak ostatnio myślałam sobie o podsumowaniach miesiąca... stwierdziłam, że z nich zrezygnuję. I tak nie wnosiły niczego na bloga :P

36 komentarzy:

  1. To raczej książka nie dla mnie, ale po ocenie widzę, że jak nie przeczytam, to nic nie stracę :D
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Fantastyczne książki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta część nie zrobiła na mnie wrażenia, wręcz była absurdalna i nudna. Ale za to drugą i trzecią jak najbardziej polecam. Dużo, dużo lepsze są i powiedziałabym nawet, że to jedne z moich ulubionych książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to może sięgnę przy okazji :)

      Usuń
  3. Mam za sobą całą tą trylogię i uważam pierwszy tom za najsłabszy - Bliss mnie strasznie denerwowała. Dwa kolejne tomy według mnie są nieco lepsze :)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może naprawdę sięgnę po następne tomy :D

      Usuń
  4. Z opisu główna bohaterka wydaje mi się strasznie płytka i bazująca na opiniach innych, ale być może to tylko takie powierzchowne wrażenie, chociaż nie przypuszczam, aby w całej historii ukazane zostało o wiele więcej ponad to skoro kreacja bohaterów nie wypadła dobrze.
    Nie wiem czy sięgnę kiedyś po tę książkę, ponieważ nie jestem pewna czy jest warta przeczytania...
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jej kreacja raczej nie wyszła ponad to :P Naprawdę, jej jedyną zaletą była chyba ta jej zabawna niezdarność...

      Usuń
  5. Czytałam i akurat ten tom był przyjemną lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka jest dziwna. Przedstawia "dramat" jakim jest bycie dziewicą, jakby to była choroba. Następne części tej trylogii są zdecydowanie lepsze w porównaniu do pierwszego tomu. Moją ulubioną jest druga, podbiła moje serce niemal od razu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, teraz to naprawdę mam ochotę przeczytać następne tomy ^_^

      Usuń
  7. Przyznam, że słyszałam już kiedyś o tej książce ale myślałam, że to coś lepszego. Według twojej opinii nie za bardzo jest po co sięgać i chyba tak zrobię. Nie lubię takich mało wyrazistych bohaterów. Zawsze mnie to w książce odrzuca
    Pozdrawiam
    http://czas-dla-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie ma w niej jakiejś wartości, ale jest dobra na odstresowanie się :)

      Usuń
  8. Mam mieszane uczucia dotyczące tej książki. Kusi mnie okładka, a jednak już kiedyś uległam oprawie graficznej jednej z powieści wydawnictwa Jaguar i się rozczarowałam. Może przeczytam w wolnym czasie, ale nie będzie to dla mnie priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, nie. Ostatnio mam dość takich lekkich historyjek, a ta własnie na taką wygląda. Dlatego podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lekka i przyjemna, ale nie zapada w pamięć, nie ma większego dramatu, który zachwiałaby moimi emocjami. Można przeczytać dla relaksu :)
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dawno miałam ją okazję przeczytać i tak jak wspaniała nie była ona za bardzo nacechowana emocjonalnie.Niemniej jednak miło spędziłam z nią czas,gdyż jest to idealna pozycja na zrelaksowanie się po ciężkim dniu:3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Takie odprężenie ^_^

      Usuń
  12. Kurcze ściągnęłam sobie te książkę bo już od dłuższego czasu mam na nią ochotę. No i nie wiem kiedy ją przeczytam. Mam takie mieszane uczucia trochu, ale dam jej szansę :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nastawisz się na coś lekkiego, to myślę, że będzie dobrze :D

      Usuń
  13. To chyba nie książka dla mnie. Jeśli historia jest przewidywalna i raczej nie wywołuje wiele emocji, to pewnie po nią nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po opisie miałam nawet ochotę, bo zdecydowanie zachęciła mnie ta komiczna strona, ale po twojej recenzji zaczynając od bohaterów, a kończąc na podsumowaniu czuję, że bym się zanudziła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łap nominację i bez marudzenia :D
      http://biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com/2016/02/read-more-book-challenge-czerwien.html

      Usuń
    2. Nigdy się nie dowiesz, dopóki nie spróbujesz :P
      Taaak, bez marudzenia... Ale nie obiecuję, że się wyrobię w dwa tygodnie :P

      Usuń
  15. Opis przypadł mi do gustu... Twoja recenzja nieco pohamowała mój zapał, no ale nie byłabym sobą gdybym nie przekonała się na własne oczy, więc przeczytam :D
    Pozdrawiam
    http://posredniczkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu nigdy nie wiadomo, może Ty będziesz miała inne odczucia :D

      Usuń
  16. Przeczytałam i jest mi w sumie obojętna. Nie żałuję, że ją przeczytałam, ale też, gdybym tego nie zrobiła, nie ominęłoby mnie coś wielkiego. Za to o wiele bardziej podobał mi się 3 tom trylogii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę bardzo podobnie :) Kiedyś przeczytam dalsze części... :D

      Usuń
  17. Nie wiem czy sięgniemy. Średnio nas do niej przekonałaś, ale może kiedyś. :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta ksiązka raczej nie jest dla mnie - nie przepadam za romansami, ale przez ten opis zaczęłam się śmiać do komputera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta historia jest naprawdę całkiem zabawna :D

      Usuń
  19. Powiem szczerze, że po przeczytaniu o czym ta książka jest, coś we mnie zaskoczyło i zachciałam tę książkę przeczytać. Szkoda, że bohaterowie tacy słabi, bo na kolejną miałką historię to ja nie mam ochoty, ale może kiedyś?

    Pozdrawiam,
    Skrzynka Pełna Książek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jestem przekonana do tej serii, czuję, że się w niej nie odnajdę... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Och, jesteś tu! ^_^ Twój komentarz wywoła uśmiech na mojej twarzy! DZIĘKUJĘ za Twoją obecność ^_^ Sprawiasz, że czuję sens tego, co robię ^_^
Jeśli zdecydujesz się na obserwację - dziękuję podwójnie! ^_^