niedziela, 29 listopada 2015

Onyks - Jennifer L. Armentrout #2


Tytuł: Onyks
Autor: Jennifer L. Armentrout                           Ocena: 10/10
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 507
Rok wydania: 2011 (ogólnie), 2014 (Polska)
Seria/cykl: Lux - część druga


LEPIEJ NIE CZYTAJ OPISU, JEŚLI NIE ZNASZ TREŚCI CZĘŚCI PIERWSZEJ, NA WSZELKI WYPADEK! 

Departament Obrony przysłał swoich ludzi. Jeśli tylko dowiedzą się co potrafi Daemon i że jesteśmy połączeni, już jest po mnie. Podobnie jak i po nim. I jeszcze jest ten nowy chłopak w szkole, który ma własną tajemnicę. Wie co mi się przydarzyło i może pomóc, ale żeby to zrobić muszę okłamać Daemona i trzymać się od niego z daleka. Tak jakby to było w ogóle możliwe.

Ale wtedy wszystko się zmienia...

Widziałam kogoś kto nie powinien żyć. I muszę o tym powiedzieć Daemonowi, nawet jeśli wiem, że nie zaprzestanie poszukiwań, dopóki nie dotrze do prawdy.


Bohaterowie
Nic się pod tym względem nie zmieniło - nadal są tak samo wspaniali! Daemon cały czas jest aroganckim dupkiem, ale pokazuje też tę swoją drugą stronę... Nic tylko go uwielbiać! A Katy... Cóż ciągle tak samo zakochana w książkach, ale to co się z nią stało...! Cóż to za niesamowity pomysł i strasznie spodobało mi się jej nowe oblicze! I pojawiła się nowa postać - Blake i cóż, już od początku można się domyślać, że namiesza... Byłam szczególnie podekscytowana myślą, że może wywoła to jakąś zazdrość u Daemona... (XD) Absolutnie nie jestem zawiedziona kreacją bohaterów.


Fabuła
Już słyszałam, że kolejne części serii Lux są lepsze z tomu na tom, ale teraz miałam okazję przekonać się o tym na własnej skórze! Cały czas jest to paranormal romance, ale wątek kosmitów, i co chyba ważniejsze w tej części, wątek Katy (a przynajmniej tego, czym się stała) - równie interesujący! Relacja Katy-Daemon ciągle jest poprowadzona bez pospiechu, ich dialogi ciągle wywołują uśmiech, ale oprócz tego w tym małym miasteczku w Wirginii Zachodniej dzieje się sporo innych rzeczy... Jestem pod wrażeniem! Fabuła wspaniała, bardziej rozwinięta w porównaniu do pierwszej części; pozostaje mi tylko zachwyt.


Kilka słów na koniec
Również styl Jennifer się nie zmienił, co oceniam na wielki plus, bo książkę czyta się błyskawicznie. A to zakończenie mnie zabiło! Dobrze, że nie powtórzyłam błędu i mam obok siebie trzeci tom, bo chyba bym oszalała z żądzy dowiedzenia się co dalej. Humor ciągle jest (głównie w rozmowach Katy i Daemona, ale niektóre myśli Katy też bawią, przynajmniej mnie). Jest też kilka rzeczy nie do przewidzenia! Ta książka pozostawiła mnie nieco zszokowaną... I zupełnie na końcu znowu mamy dodatek w postaci jednego rozdziału z perspektywy Daemona i, kurczę, ja chcę więcej czegoś takiego. :D Chyba już wspominałam, że się zakochałam... :P
Jennifer stworzyła niesamowitą serię i aż się boję, co dostanę w dalszych częściach! Jestem pewna, że mnie to pozostawi oniemiałą... 
Ten obrazek... Nie mogę z niego. XD <3

Od razu mówię, że nie będzie podsumowania za listopad, gdyż najzwyczajniej w świecie nie mam czego podsumowywać... ;) Jedynie na początku miesiąca przeczytałam Opposition, ale oprócz tego - nic, żadnej książki. ;x

21 komentarzy:

  1. Każdy tom kończy się tak, że ma się ochotę sięgnąć po kolejny. ;) A humoru nie brakuje w żadnym. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezeli zabilo Cie zakonczenie Onyksu i nie dalabys rady wytrzymac dluzej bez natychmiastowego rozpoczecia Opalu, to dam Ci dobra rade! Jak najszyciej nabyj kolejna czesc - Origin! Uwierz mi wiem co mowie! :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, wiem, wiem. :D Mam już za sobą całą serię. :D Tylko szkoda, że nikt mnie nie uprzedził, kiedy kończyłam Obsydiana, bo wtedy umierałam. ;x (musiałam czekać na następne tomy 3 dni! TRZY dni! XD)

      Usuń
  3. Dla mnie, póki co, najlepszą częścią z serii jest "Origin", ale "opposition" dopiero do mnie dotarł i może po lekturze zmienię zdanie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj Opposition! Coś niesamowitego. :D Ja się właśnie waham pomiędzy Origin a Opposition - nie potrafię powiedzieć, którą część wolę bardziej. :D

      Usuń
  4. Chyba się popłaczę xD Tak bardzo ją chcę przeczytać, a Ty tu tak cudowną recenzję napisałaś, że mnie skręca w środku ;D Boże jestem nienormalna xD

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie rozumiem. :D Też tak czasem mam, gdy czytam recenzje jakiejś książki... ;x Ale co się będziesz ograniczać! Idź kupić albo wypożyczać i czytaj! :D

      Usuń
  5. Bardzo chcę się zaopatrzyć w całą tą serię, bo mam wrażenie że będę nią zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja wskazuje na to, że książkę warto przeczytać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu zabrać się za tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju, nie mogę uwierzyć, że jeszcze nie zabrałam się za "Origin" ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ty wytrzymałaś?! Nie zżerała cię ciekawość po Opalu? ;o Mnie zżerała... i to bardzo. :P

      Usuń
  9. Koniecznie muszę zabrać się za tę serię, zapowiada się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej serii od razu powiedziałam "nie" i to podtrzymuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko kochana, jaki przecudowny blog *.* Już się zakochałam!
    Mam coraz większą ochotę na przeczytanie tej serii, ale moja lista 'must read' jest taaaaaka długa :( Nie mogę się doczekać, aż "zapoluję" na te książki w bibliotece.
    Obawiam się nieco tych kosmitów, ale skoro wszyscy zachwalają tę książkę, to musi być naprawdę dobra
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, przemiło! ^_^
      Ja do swojej listy must read ciągle dopisuję jakieś książki. XD Takie życie książkoholika. :P
      Spoko spoko, kosmici są naprawdę w porządku. :P Ich kreacja jest bardzo dobra. ^_^

      Usuń
  12. Nadal mam ochotę na tom 1, ale to okładki są straszne no... xD Książka o kosmitach - to powinno być ciekawe ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, okładki nie są najpiękniejsze... Dobrze że treść wszystko nadrabia. :P

      Usuń
  13. Taaa... Te zakończenia potrafią przyprawić o niezły ból głowy ;). Na dzień dzisiejszy jestem po trzech tomach, za czwarty na razie się nie biorę, bo boję się znowu popaść w manię (a ostatniego tomu jeszcze na półce nie mam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To radzę Ci zaopatrzyć się w ostatni tom, zanim zabierzesz się za czwarty. :P

      Usuń

Och, jesteś tu! ^_^ Twój komentarz wywoła uśmiech na mojej twarzy! DZIĘKUJĘ za Twoją obecność ^_^ Sprawiasz, że czuję sens tego, co robię ^_^
Jeśli zdecydujesz się na obserwację - dziękuję podwójnie! ^_^