czwartek, 21 stycznia 2016

Lato koloru wiśni - Carina Bartsch #1


Tytuł: Lato koloru wiśni
Autor: Carina Bartsch                         Ocena: 7/10
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 480
Rok wydania: 2011 (ogólnie), 2015 (Polska)
Sera/cykl: Lato koloru wiśni - część pierwsza


Pierwsza miłość na zawsze zostaje w pamięci. Nikt nie wie o tym bardziej niż Emely, obdarzona nieco sarkastycznym humorem studentka literaturoznawstwa. Po siedmiu latach znów spotyka czarującego Elyasa o turkusowych oczach. To brat najlepszej przyjaciółki, który już kiedyś wywrócił jej życie do góry nogami. Emely nadal nienawidzi go z całego serca. O wiele chętniej poświęca uwagę anonimowemu autorowi e-maili, który ma na imię Luca i zdobywa jej serce romantycznymi wiadomości. 

Bohaterowie
Są to ludzie, jakich równie dobrze możemy mijać na ulicy - realni, ale ja bym określiła, że po prostu normalni. Emely ma dwadzieścia trzy lata i studiuje literaturoznawstwo. Jeden mocny plus w jej kreacji - sarkastyczne poczucie humoru. Uwielbiałam jej ironiczne odzywki! Oprócz tego dużo się uczy, jest raczej spokojną osobą. Bywała jednak bardzo głupia! O tym opowiem jednak niżej. Co do Elyasa - jeśli mam być szczera - raczej typowa postać takich książek. Ale potem zauważyłam, że może być nieco inny, niż opisuje go Emely... Powieść jest pisana z jej perspektywy, więc automatycznie mamy narzucony jej sposób patrzenia na świat i może się ona mocno mylić co do Elyasa. Najbardziej irytującą bohaterką w powieści była natomiast Alex - siostra Elyasa i najlepsza przyjaciółka Emely! Bardzo egoistyczna - prawie w ogóle nie zwracała uwagi na problemy czy potrzeby innych. Wyjątkowo jej nie cierpię.

Niemiecka okładka

Fabuła
Fabuła jest raczej spokojna, nie ma specjalnej akcji. Niektóre momenty były zwyczajnie nudne i zastanawiałam się, po co w ogóle je opisywać - mam na myśli, np. sytuację, gdy Emely szła na zakupy - i prawie że szczegółowy opis tego działania. Po co? Zdarzało się to jednak tylko czasami, na szczęście. W oczy bardziej rzucał się wątek przewodni tej powieści - uczucie Emely i Elyasa. Ich miłość (ciągle nie wiem, czy mogę to tak nazywać) została tak delikatnie, subtelnie opisana, zupełnie bez pośpiechu. NAPRAWDĘ bez pośpiechu. Do tego dochodzi jeszcze wątek Luki - internetowego chłopaka Emely (wymienia z nim tylko e-maile). I kurczę... od początku zakładałam, że może to Elyas, ale starałam się raczej nie wysnuwać pochopnych wniosków. Ale potem... pewne rzeczy, o których mówił, zgadzały się z tym, co mówił Elyas i chociaż w tej części nie ma żadnego wyjaśnienia, więc tak naprawdę mogę się mylić, to to podobieństwo jest uderzające! I ja się zastanawiam: czy Emely naprawdę jest tak głupia i ślepa, że tego nie dostrzegła? 

Berlin
Kilka słów na koniec
Powieść czyta się szybko, choć akcja nie pędzi, ani nie jest jakoś szczególnie zaskakująca - jest ciekawa i jest w niej coś takiego, co nie pozwala się od niej oderwać. Nie umiem tego opisać słowami, trzeba się o tym przekonać na własnej skórze. :P Styl Bartsch również ma coś w sobie - jest lekki, a jednocześnie w pewien sposób... magiczny. Genialnym elementem powieści był sarkazm, a w szczególności rozmowy Emely i Elyasa - a raczej to, co mówiła Emely. Dobrze że autorka wyposażyła ją w takie poczucie humoru! Dodatkowo niebywale wzruszyła mnie historia miłości Elyasa i Emely z ich lat nastoletnich... Może to ja jestem jakaś dziwna, ale naprawdę, to jest takie smutne i wzruszające... Jeszcze co do zakończenia - muszę przyznać, że nie tego się spodziewałam, czyli jest dobrze! Bartsch tak zakończyła tę część, że cieszę się, że mam pod ręką drugą i zaraz idę ją czytać...
Lato koloru wiśni to romans, nie wiem, czy czasem nie NA, bo chociaż przeczytałam 1456745 (może trochę przesadziłam, było ich nawet nie pięć) artykułów na ten temat, to nadal tak średnio orientuję się, co to NA... W każdym razie - bardzo przyjemna historia, która ma małe minusy, ale można przymknąć na nie oko i rozkoszować się fantastycznie poprowadzonym wątkiem uczucia Emely i Elyasa.

A Wy czytaliście książkę? Jak Wasze wrażenia? A może chcecie przeczytać? ^_^  

Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania

Kto ma ferie tak jak ja? ^_^

34 komentarze:

  1. ja niestety dopiero za tydzień ferie :), ale już się nie mogę doczekać tyle książek na mnie czeka ciekawa recenzja pozdrawiam cieplutko ;)
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, ja za tydzień ferie będę kończyć... :'(

      Usuń
  2. Nie, to raczej książka nie dla mnie. Dobrze czytało mi się Twoją recenzję, ale takie nudne wątki jak opis robienia zakupów (osobiście sama wpadam i wypadam ze sklepu, jak nic nie, to nie szukam, będzie innym razem ;D) by mnie zabiły :D.

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich momentów nie było jednak wiele. :P Dało się czytać. ;)

      Usuń
  3. Intrygująca historia, z którą z chęcią bym się zapoznała - zresztą chyba mam ją w bibliotece, więc chyba poczekam, aż zostanie oddana i ją wypożyczę. Wydaje się całkiem ciekawa ^^
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję 19 Razy Katherine!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat polubiłam Alex nawet bardziej niż Emely... Główna bohaterka naprawdę często mnie uratowała swoimi uprzedzeniami w stosunku do Elyasa... Jednak mimo to i tak całkowicie jej nie znienawidziałm, bo jej humor dał się lubić :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emely to głównie ze względu za jej humor lubię. :P Gdyby nie on, to Lato koloru wiśni naprawdę dużo by straciło. :P

      Usuń
  5. Ja właśnie czytam. I jak na razie mi się podoba.
    Pozdrawiam
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się zastanawiam, czy sprawić sobie tę książeczkę :) jestem coraz bardziej zachęcona ^^ bardzo dobra recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to Twoje klimaty - czytaj. :D
      Dzięki. ^_^

      Usuń
  7. Może kiedyś się na nią skuszę, wydaje się być ciekawa ;). Ja mam ferie niestety dopiero od 15 lutego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę mnie zniechęciłaś tą powoli rozwijającą się akcją, jednak w ogólnym rozrachunku książka wypadła super, więc nadal mam ochotę ją przeczytać :) Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle powoli rozwijając się akcja, co po prostu jest... wolna. :P Nie ma tam żadnego pośpiechu. ;)

      Usuń
  9. Nie dla mnie ta książka. Pierwsza część, jeszcze broniła się humorem, jednak w drugiej nawet tego humoru zabrakło. Cieszę się, że tobie powieść przypadła do gurtu, ja niestety się zawiodłam na niej. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro. :( Ale cóż - z brakiem humoru w drugiej części muszę się zgodzić. :(

      Usuń
  10. Emely faktycznie była nieco głupia i tej ciągłe uprzedzenia do Elyasa... Ugh. Ale i tak tę książkę lubię, chociaż spodziewałam się czegoś innego od kontynuacji.
    A ja jeszcze mam przed sobą tydzień męczarni i wolne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat te uprzedzenia do rozumiałam. :D Podejrzewam, że sama szłabym w zaparte jeszcze dłużej niż ona. XD
      Też spodziewałam się czegoś innego, ale i tak część druga spodobała mi się. ;)
      Achhh, a ja tydzień wolnego i zaczynają się męczarnie. XD

      Usuń
  11. "Lato koloru wiśni" przeczytałam całkiem niedawno i jestem całkowicie i nieodwołalnie zakochana w Elyasie <3 Emely irytowała mnie swoim zaśkepieniem, a Alex była mi raczej obojętna.
    Też jestem stuprocentowo pewna, że Elyas to Luca i... jestem wściekła na zakończenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie jestem zakochana, ale nie przeczę, że Elyas to cudowny chłopak. <3

      Usuń
  12. Trochę obawiam się tej wolnej akcji, ponieważ wolę, kiedy w książce dużo się dzieje. Myślę jednak, że przymknę na to oko, bo ogólnie powieść zapowiada się dosyć ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Porównuję te okładki i stwierdzam, że polskie są o wiele ładniejsze niż te oryginalne, mimo, że te nasze też mi się nie podobają za bardzo :D
    Za romansami raczej nie przepadam, ale ta historia ma w sobie coś takiego ... że chcę po nią sięgnąć ^^ A czy mi się uda - zobaczymy :P
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę polskie okładki zdecydowanie! Nie są ładne, ale w porównaniu z niemieckimi... wypadają o wiele lepiej. :D
      Będę trzymać kciuki. ^_^

      Usuń
  14. Mam ją w PDF i jak tylko uporam się z papierowymi to zabieram się za te powieść bo straszie jestem jej ciekawa :D

    Buziaki http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. pfff, mnie ferie dopiero czekają :D
    a po książkę na pewno nie sięgnę, wiesz czemu :D przy czym - cóż, przecież to łatwo zauważyć by było, gdyby pisała z tym chłopakiem i to był ten pan E.... :D smsy przecież chyba z nim pisze, a styl musi być podobny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem czemu. :D
      Kurczę, no faktycznie - przecież te smsy i e-maile... Emely naprawdeęjest głupia. XD

      Usuń
  16. Szczerze bardzo mi się podobała ta książka i druga część również. Wydawała mi się trochę inna od standardowych NA i chyba przez to zdobyła moją sympatię, że przeczytałam te dwie książki w dwa dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie części mnie też wydają się inne od standardowych NA... (czyli jednak NA? :D) To jest wielka zaleta tych książek. ^_^

      Usuń
  17. Ferie za tydzień :D Nie mogę się doczekać, bo będę miała też urodziny. :) Bardzo podobała mi się ta książka, przekomarzanie między bohaterami zawsze wprawiały mnie w dobry nastrój. ;)A i kocham Elyasa(za mną też drugi tom) :) Na moim blogu ukazał się fragment książki, z jego perpektywy, więc jeśli chcesz zajrzeć to wpisz: "Pomiędzy latem a zimą" w google. ;) Naprawdę fajna zabawa. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też wprawiały w dobry humor! ^_^
      Oo, w wolnej chwili z chęcią przeczytam. ;)

      Usuń
  18. Od dłuższego czasu mam w planach sięgnąć po tę książkę.Bardzo dużo słyszy o tej serii,więc w końcu muszę dorwać w swoje ręce pierwszą część,aby zrozumieć skąd się wzięło to morze pozytywnych recnezji i zachwytów :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszędzie widzę same pozytywne recenzje, muszę w końcu sięgnąć po tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że książka ma magię przyciągania, a to chyba jest najważniejsze :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę i ciągnie mnie do niej już od dawna. Chociaż trochę mnie niepokoi ta nuda w pewnych momentach ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czyli miłe, klasyczne romansidło do poczytania, w sumie czemu nie, może kiedyś sięgnę ;))

    OdpowiedzUsuń

Och, jesteś tu! ^_^ Twój komentarz wywoła uśmiech na mojej twarzy! DZIĘKUJĘ za Twoją obecność ^_^ Sprawiasz, że czuję sens tego, co robię ^_^ (a jeśli zdecydujesz się na obserwację, DZIĘKUJĘ x2 ^_^)