niedziela, 16 sierpnia 2015

Przysłowiowy TAG


Dziękuję za nominację milkusi x! Co prawda, nominację dostałam już gdzieś z 3 tygodnie temu, ale... u mnie to tak zawsze, wszystko z opóźnieniem. :P

Zbytnio nie przedłużając, zapraszam do TAGu. ^_^

1. Apetyt rośnie w miarę jedzenia - czyli książka jednotomowa, której kontynuację chętnie bym przeczytała

Hm, właśnie zdałam sobie sprawę, że czytam serie. Raczej rzadko w moje ręce wpada powieść jednotomowa... Na szczęście jest jedna taka pozycja, której z chęcią przeczytałabym kontynuację. Otóż - jest to Neva Sary Grant. Choć książka tak średnio mi się podobała, to skończyła się w takim dziwnym momencie, że byłam pewna, że kontynuacja istnieje. A tu proszę, okazało się że nie! Jeśli kiedykolwiek w ogóle jeszcze ukaże się część druga, to na pewno przeczytam. ;)

2. Co za dużo, to niezdrowo - czyli kontynuacja, która była gorsza od pierwszej części

Pierwsze na myśl przyszło mi O krok za daleko Abbi Glines i jej kontynuacja, która moim zdaniem została napisana na siłę - Spróbujmy jeszcze raz. Do głowy wpadła mi również seria Gone Michaela Granta. Pierwsza część mnie zachwyciła, druga za to niemal zanudziła na śmierć. ;)

3. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki - czyli książka, którą mogę czytać wielokrotnie

Jestem osobą, która woli czytać coraz to nowe książki, a do tych przeczytanych już raczej nie wracać... (choć zdarzają się wyjątki). W każdym razie myślę, że taka pozycją mogłoby być Tajemnica domu Wrighta Blue Balliett, czyli moja powieść dzieciństwa. :P

4. Stary, ale jary - czyli ulubiona książka z dzieciństwa

No proszę. XD Oczywiście Tajemnica domu Wrigta ^_^

5. Nie taki straszny, jak go malują - czyli książka, która mnie miło zaskoczyła

Na pewno Protektorat parasola Gail Carriger. Już to pisałam chyba w poprzednim TAGu, ale nie spodziewałam się, że książka, w której są wampiry i wilkołaki tak bardzo mi się spodoba! ^_^ Właściwie do tej kategorii pasuje jeszcze Cinder Marissy Meyer, bo zabierając się za czytanie, nie spodziewałam się niczego wielkiego. Ależ los potrafi zakpić z człowieka. :P (i oczywiście nie byłoby TAGu bez Sagi Księżycowej :P)

6. Nie chwal dnia przed zachodem słońca - czyli książka, która rozczarowała mnie swoim zakończeniem

Chociaż Delirium Lauren Oliver ogólnie nie za bardzo przypadło mi do gustu, to zakończenie całej trylogii było okropne! Nienawidzę otwartych zakończeń i... cały czas mam wrażenie, że kilka wątków nie zostało poprowadzonych do końca. :/ 

7. Wyśpisz się po śmierci - czyli książka, w którą tak się wciągnęłam, że mogłabym zarwać przy niej nockę

Pamiętam do tej pory, że nie mogłam w ogóle odłożyć Angelfall Susan Ee. Pierwszą część przeczytałam w jeden wieczór, w ogóle nie ruszając się z miejsca. ;) Z takich niedawno przeczytanych pozycji było to Kim jesteś, Sky? Joss Stirling. Ta powieść nie dała mi o sobie zapomnieć, aż w końcu ją przeczytałam i nawet wtedy siedziała w moich myślach. ;)

8. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem - czyli książka z najlepszymi dialogami

O... Chyba mam problem. :P Chociaż nie! Oczywiście, że Zwiadowcy Johna Flanagana. Najlepsze dialogi na świecie. :D Dialogi w Sadze Księżycowej też były niezłe, przy niektórych nie można się było nie zaśmiać. I jeszcze niedawno przeze mnie przeczytane (recenzja za kiedyś) 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca Jessica Brody. Niektóre myśli głównej bohaterki bardzo mnie rozśmieszały. ;)

9. Raz na wozie, raz pod wozem - czyli książka, która miała dużo zwrotów akcji

Saga Księżycowa, zdecydowanie! Nie raz przy czytaniu otwierałam usta ze zdziwienia. :P Muszę tu też wymienić Kroniki Mac O'Connor Karen Marie Moning (z pierwszą częścią pt. Mroczne szaleństwo). Naprawdę wspaniale poprowadzona akcja! ^_^

10. Pierwsze koty za płoty - czyli książka, przez której początek nie mogłam przebrnąć

Wracają problemy... Wiecie, że nie mam pojęcia? ;o Jestem już trochę zmęczona i mój mózg nie chce ze mną współpracować... Hmm... Może Mroczny dar Kat Falls? Pamiętam, że miałam jakieś problemy z początkiem książki. Właściwie to z pierwszą połową. :P

11. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu - czyli książka, którą zna prawie każdy

Chyba nie ma osoby, która by nawet nie słyszała o Harrym Potterze. ;)

12. Co ma wisieć, nie utonie - czyli książka, której zakończenie przewidziałam, będąc w trakcie czytania

Piękny drań i Piękny nieznajomy Christiny Lauren. Nie zmienia to jednak faktu, że obydwie części polubiłam i spędziłam z nimi miło czas. :D 

13. Od przybytku głowa nie boli - czyli ulubiona powieść licząca ponad 400 stron

Nie trudno zgadnąć, że będzie to Saga Księżycowa XD Jestem przewidywalna. :P 

14. Wszystko co dobre szybko się kończy - czyli ulubiona książka licząca mnie niż 200 stron

Tu też mam swojego kandydata - Błękitny zamek L.M. Montgomery. ;) No właśnie! Tę powieść mogłabym umieścić w którejś z kategorii wyżej - zabierając się za czytanie, nie spodziewałam się tak dobrej książki! Kiedyś chciałabym do niej wrócić i spędzić z nią jeszcze raz te cudowne chwile. ^_^

15. Być kulą i nogi - czyli książka, w której występuje trójkąt miłosny

Cóż, jak wiadomo - takich książek jest sporo. Choćby Wybrani C.J.Daugherty, Rywalki Kiera Cass, Igrzyska śmierci Suzanne Collins. ;)

16. Jedna jaskółka wiosny nie czyni - czyli autor, którego przeczytałam więcej niż jedną książkę/serię i każda mi się podobała

Eee... Będzie przewidywalnie, jeśli wymienię znów Marissę Meyer? XD Więc chyba wybiorę kogoś innego. :P Pasuje tu też L.M.Montgomery... Anię z Zielonego Wzgórza uwielbiam, tak jak i Błękitny zamek... ^_^

17. Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda - czyli bohater, który czuje się niekomfortowo w sytuacji, w której się znalazł

Ojej... Do głowy przychodzi mi Cinder, ale może wymyślę kogoś innego. :P Może Sam z serii Gone? Wydaje mi się, że tak, bo przecież on nie chciał być przywódcą, a jednak nim został... Chyba że się mylę, to mnie poprawcie. :P 

18. Co cię nie zabije, to cię wzmocni - czyli bohater, który pod wpływem różnych czynników dorośleje

Rany, to ostatnie pytanie mnie dobiło. XD Muszę pomyśleć. Może MacKayla z Kronik Mac O'Connor? Na początku była dość naiwna i ogólnie taka... niedorosła, ale potem zmądrzała. Tak w ogóle, to bardzo ją lubię! ^_^

Koniec, w końcu! 18 pytań! Komu się chciało w ogóle wymyślać tak dużo pytań? :P 

Ostatnim razem nikogo nie nominowałam, więc teraz to zrobię. ;)






23 komentarze:

  1. Dziękuję za nominację :)
    Dużo Sagi księżycowej, z którą ja mam opory się zapoznać :P
    Poza tym dużo książek nie zam :D
    Ej, to nie fair, bo ja z cudowne dialogi też od razu skojarzyłam Zwiadowców - Halt, Will i Horace ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moich TAGach zawsze jest dużo Sagi Księżycowej, to już jest nieodłączny element. XD
      Kiedy czytam TAGi robione przez innych, to też zwykle większości książek nie znam. :P
      Bo dialogi w Zwiadowcach naprawdę są świetnie! ^_^

      Usuń
  2. Jaki cudowny TAG *-*
    Fajne odpowiedzi :D

    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Gone, znaczy druga część, jest okropna. A pierwsza jest całkiem całkiem. Takie rozczarowanie przeżyłam że nawet do końca nie doczytałam drugiego tomu.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. :( Ja doczytałam do końca, przeczytałam nawet pozostałe tomy ( z wyjątkiem ostatniego) i stwierdzam, że trzeci też jest rozczarowujący, ale reszta jest już niezła. ;) Szczególnie piąty mi się spodobał i jestem ciekawa tego szóstego. ;)

      Usuń
  4. Jeszcze nie czytałam ''Gone'' ale mam nadzieję, że mnie ona nie rozczaruje tak jak ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom był spoko, tylko drugi i trzeci mnie rozczarowały, ale w ogólnym rozrachunku, to lubię tę serię. :P

      Usuń
  5. Też bardzo lubię Cinder :)
    Początkowo nie zapowiadała się dobrze ale szybko się w nią wciagnelam
    Zwiadowcy też są OK, chociaż dialogi były średnie :)
    Czy Ciebie też irytowal trójkąt miłosny w Rywalkach ?
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja UWIELBIAM Cinder!!! Saga Księżycowa to moja ulubiona seria!!! :D Ale jak już pisałam w TAGu - nie spodziewałam się, że mi się spodoba. :P
      Mnie się tam podobały dialogi w Zwiadowcach. :D Wiadomo - każdy ma inny gust. :D
      Irytował mnie szczególnie w drugiej części, gdzie Ami jest nie do zniesienia!! Jak można być takim niezdecydowanym?! ;D

      Usuń
  6. Też zostałam nominowana do tego TAGu.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też rozczarowało zakończenie nie tyle Delirium co Requiem :/

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie chodziło mi o Requiem. :D

      Usuń
  8. Planuję przeczytać serię Gone, ale mam nadzieję, że mnie ona nie rozczaruje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Także dostałam nominację i czuję, że chyba poczeka sobie o wiele dłużej niż trzy tygodnie :D Niestety, wyznam z bólem, że nie czytałam większości książek, które tu podałaś. Strasznie dużo mam ich już do przeczytania! :'( Też jestem ciekawa kto wymyślił taki długi TAG!

    Pozdrawiam, Lucy :*
    http://zeglujacmiedzysnami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy, gdy dostaną nominację, od razu na nią odpowiadają i publikują, a ja bym tak nie mogła. ;o Sama nie wiem, czasem mi się nie chce od razu tego robić, a czasami nie mam czasu... :P Dlatego wszystko zawsze z opóźnieniem u mnie, recenzje też. :P
      Kiedy czytam inne TAGi, czuję się tak samo, więc rozumiem! :D
      Kiedy zobaczyłam ten TAG po raz pierwszy, to byłam przerażona jego długością. :D Ale przyjemnie się go robiło. ^_^

      Usuń
  10. Też uważam, że zakończenie trylogii Delirium było okropne. Nawet lubię takie otwarte zakończenia, ale w tym wypadku kompletnie one się nie sprawdzają. No chyba że autorka zostawiła sobie otwartą furtkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że pojawi się jeszcze jakaś kontynuacja Delirium? ;o Hmm... Właściwie - zważając na to zakończenie - to nie byłoby takie dziwne... ;P

      Usuń
  11. Bardzo dziękuję za nominację - nie obiecuję, ale w miarę możliwości, szansę na odpowiedzenie postaram się wykorzystać ^^
    A jeśli chodzi o Gone'a, też tak miałam: z każdym kolejnym tomem coraz mniej chciało mi się kontynuować tę serię :c A Zwiadowcy rządzą dialogami! c:

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z Gone to jest właśnie dziwnie, bo pierwszy tom lubię, drugi i trzeci za to nie i gdyby nie moja durna zasada kończenia serii, to nie doczytałabym do jej końca, a czwarta i piąta część już bardzo mi się spodobały! Szóstej i zarazem ostatniej jeszcze nie czytałam, ale jestem jej ciekawa. ;)

      Usuń
  12. A ja mam do tego nominację i jeszcze nie odpowiedziałam, przez co czuję się trochę źle :/
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzy tygodnie opóźnienia to nie tak znowu dużo. Ja mam jeszcze ze dwie nominacje do LBA z marca ;D. No cóż, trochę czasu mi brakuje na odpowiedzenie na nie. Angelfall i jej druga część czekają na półce, ale coś czuję, że pierwszą przeczytam jeszcze w tym miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, z marca? :O :O Takich zaległości to ja nie mam... :D
      Jestem ciekawa, czy Angelafll ci się spodoba. ;) Będę czekać na recenzję na twoim blogu. ^_^

      Usuń
  14. Teraz już wiem, że muszę przeczytać "Kim jesteś, Sky?" Zaintrygowałaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Och, jesteś tu! ^_^ Twój komentarz wywoła uśmiech na mojej twarzy! DZIĘKUJĘ za Twoją obecność ^_^ Sprawiasz, że czuję sens tego, co robię ^_^ (a jeśli zdecydujesz się na obserwację, DZIĘKUJĘ x2 ^_^)