czwartek, 21 maja 2015

Jej wszystkie życia - Kate Atkinson

Przybliżenie fabuły: :)

video


Tytuł: Jej wszystkie życia
Autor: Kate Atkinson                     Ocena: 8/10          
Wydawnictwo: Czarna Owca                                   
Ilość stron: 564
Seria/cykl: -

Kilka zdań o autorze
Kate Atkinson jest laureatką Nagrody Whitebread (obecnie Costa Book Award) w kategorii Książka Roku, przyznanej jej za debiutancką powieść Za obrazami w muzeum. W 2011 roku z okazji urodzin Królowej Elżbiety II Kate Atkinson otrzymała tytuł Członka Orderu Imperium Brytyjskiego za zasługi w dziedzinie literatury. 

Bohaterowie
Myślę, że Kate Atkinson poświęciła bohaterom naprawdę sporo czasu. W powieści jest ich sporo i jak to ze mną bywa, na samym początku miałam problemy w odróżnieniu, kto jest kim. To odczucie jednakże minęło i potem już normalnie rozróżniałam postaci. Postaci, które są bardzo dobrze dopracowane, każdy ze swoją historią i ze swoimi wadami i zaletami. Co do samej głównej bohaterki - Ursuli Todd - sama nie wiem, co mam o niej sądzić. Nie polubiłam jej jakoś szczególnie, przez cały czas wydawała mi się zimna. Nie polubiłam też jej matki - Sylvie. Właściwie to obie kobiety były do siebie bardzo podobne. Moją sympatię za to skradł Teddy - uroczy maluch, a potem inteligentny mężczyzna. 

Fabuła
Pomysł na tę powieść jest czymś, co od samego początku przypadło mi do gustu. Mieć nieskończoną ilość żyć - brzmi cudownie. Fascynujące było czytanie o Ursuli, która to w taki czy inny sposób umierała, a potem powracała do życia i podejmując inną decyzję, już nie umierała. Słyszałam, że dla niektórych właśnie to ciągłe powracanie w czasie było bardzo męczące, ale ja uważam, że właśnie to było najlepszym elementem powieści. Muszę jednak wspomnieć o opisach - czasami dość nużących. Kate Atkinson ma zwyczaj dość szczegółowego opisywania wszystkiego, a to po prostu czasami nudziło.

Kilka słów na koniec
Sama nie wiem, czy ja chciałabym tak ciągle powracać do tego samego życia. W końcu stałoby się to bardzo męczące, a już w szczególności wtedy, gdy nie mogłabym przeżyć mojego życia tak, jak chcę, bo zawsze zdarzałoby się jakieś nieoczekiwane wydarzenie. Kate Atkinson od początku doskonale wiedziała, jak ma potoczyć się ta historia, dlatego nie znajdziecie tam żadnych nieścisłości. Jej styl jest lekki, można łatwo wczuć się w klimat opowieści, która dzieje się w XX wieku; można odczuć okropieństwa najpierw I, choć zdecydowanie bardziej II wojny światowej. Do tego autorka zabarwia tę historię nutką dowcipu, co sprawia, że Jej wszystkie życia, chociaż często wzbudza potężne emocje, takie jak smutek czy zszokowanie, jest też przyjemna w odbiorze.


Ja się cieszę, że mogłam zapoznać się z tak wspaniałą powieścią. A jak jest u Was? Wasze odczucia są podobne do moich czy właśnie wręcz przeciwnie? :)

16 komentarzy:

  1. Słyszałam już jakiś czas temu o tej książce i na początku nie byłam do niej przekonana, ale zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić. :)

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz klimaty I lub II wojny światowej - jak najbardziej polecam. :)

      Usuń
  2. Nie lubię czytać książek historycznych, a poza tym... No, te opisy by mnie zapewne nieźle wymęczyły. Na razie nie jestem przekonana xd Choć motyw muszę przyznać, że ciekawy ☻

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł ciekawy, ale póki co, chyba bym nie sięgnęła :c

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś powrócę do tej książki. Pamiętam, że sporo od niej oczekiwałam, a kiedy zaczęłam czytać, niestety się zawiodłam. Myślę, że kiedyś dam jej jeszcze szansę, ponieważ jej nie ukończyłam.
    Świetna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynając czytanie, właściwie nie miałam żadnych oczekiwań wobec książki, więc nie mogłam się zawieść w jakimś dużym stopniu. I oczywiście nie zawiodłam się, Jej wszystkie życia jest dla mnie wspaniałą pozycją. :)

      Usuń
  5. Nie jestem do niej przekonana. Ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce tej słyszę po raz pierwszy i rzeczywiście sam pomysł wydaje się niezwykle ciekawy :) Kiedyś czytałam "7 razy dziś" Lauren Oliver i tamta książka po pewnym czasie zaczęła mnie nieco nużyć, bo na samym początku każdy ten dzień wyglądał niemal tak samo i mam wrażenie jednak, że w tym przypadku byłoby bardzo podobne. Jeśli chodzi o szczegółowe opisy, to tego również za bardzo nie lubię - opis jakiegoś miejsca na dwie strony, niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Jej wszystkie życia może nie było takich dokładnych opisów miejsc, czy czegoś w tym stylu, ale bardziej coś typu: bohaterka leży przykryta gruzami i teraz słuchamy, o czym myśli w tym momencie (czego po kilku stronach naprawdę miałam dosyć). :)
      7 razy dziś nie czytałam, ale słyszałam o tej książce i właściwie to jestem ciekawa, jak autorka Delirium poradziła sobie z tą pozycją. :)

      Usuń
  7. Od dawna mam w planach książki tej autorki, nawet interesowały mnie, jak jeszcze nie było polskich wydań...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie słyszałam o tej książce ale zapowiada się ciekawie i oryginalnie. Napewno sięgnę w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tej książce, zapowiada się ciekawie więc może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo chciałam mieć tę książkę, więc kupiłam i tak sobie leży już chyba z pół roku:) Tak czy siak cieszę się z samego faktu, że ją posiadam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze cieszę się z samego faktu posiadania książek. ^_^

      Usuń
  11. Wygrałam tą książkę w konkursie już jakiś rok tomu,ale nie udało mi się na razie jej przeczytać mimo,że nie jesteś pierwszą osobą,której bardzo się podobała.
    Może kiedyś? Bo opis naprawdę zachęca.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o niej same dobre opinie, pomysł na fabułę wydaje się być oryginalny więc z chęcią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Och, jesteś tu! ^_^ Twój komentarz wywoła uśmiech na mojej twarzy! DZIĘKUJĘ za Twoją obecność ^_^ Sprawiasz, że czuję sens tego, co robię ^_^
Jeśli zdecydujesz się na obserwację - dziękuję podwójnie! ^_^